Zdania były podzielone, więc połowa klasy zdecydowała się posłuchać informacji o „Kobietach w XIX-wiecznej Japonii”, w trakcie których odbywał się pokaz ceremonii parzenia herbaty. Oprócz tego, uczniowie zostali zapoznani z historią Japonii. Rozmawiano również o pozycji kobiety w społeczeństwie w XIX w. na Dalekim Wschodzie. Na koniec uczniowie mieli okazję spróbować najprawdziwszych smakołyków z „Kraju Kwitnącej Wiśni”.
Druga połowa klasy wzięła udział w wykładzie nietypowo zatytułowanym „Sztandar ze spódnicy. Kobieta i literatura a rozwód ze stereotypami”. Szybko wyjaśniło się, co znaczy tajemniczy „sztandar ze spódnicy” – był to utwór Gabrieli Zapolskiej, pisarki, prekursorki polskiej emancypacji. Wykładowca w ciekawy sposób pokazał skutki wzajemnego niezrozumienia między władzą a obywatelami, jednocześnie nawiązując do współczesnych przykładów, co uświadomiło słuchaczom, że omawiane zagadnienie jest uniwersalne, a nie tylko odpowiednie dla XIX wieku.
Kolejna część miała miejsce w dużej auli i, na co nie dało się nie zwrócić uwagi, robiła ogromne wrażenie wizualne. Wykład prof. dr hab. Małgorzaty Willaume o kobiecych ariach operowych i operetkowych był wzbogacony o tło muzyczne, które tworzyło adekwatny do tematu nastrój. Ale śmiało można powiedzieć, że to pokaz dziewiętnastowiecznej mody był punktem kulminacyjnym programu. Prezentowane, okazałe suknie nieraz wprawiały to w rozbawienie, to w podziw współczesne kobiety.
Kolejnym punktem programu był wykład o lubelskich ziemiankach, który niestety nie został aż tak entuzjastycznie przyjęty jak pokaz, niemniej jednak był interesujący. Na zakończenie została przedstawiona krótka sztuka „W oczach satyryków” przygotowana przez Koło Historyków Satyryków UMCS-u. Spektakl został bardzo pozytywnie przyjęty przez zgromadzoną młodzież, zwłaszcza ze względu na połączenie współczesnego języka z przedstawianą sceną, w której aktorzy wcielili się m.in. w postać Napoleona Bonaparte czy Henryka Dąbrowskiego.
Ku zaskoczeniu wszystkich, po wyjściu na zewnątrz okazało się, że przed gmachem wydziału mają miejsce walki rycerskie. Niestety, godzina powrotu nie ulegała zmianie, więc już chwilę później wracaliśmy do domów ze świadomością nietypowo spędzonego dnia, a przy okazji poszerzyliśmy horyzonty naszych zainteresowań.
Klaudia Dworniczak, kl. IID