Film składa się z ciągu zmieniających się scen - jedne z nich dotyczą wydarzeń teraźniejszych, inne natomiast stanowią rekonstrukcję czasów powstania /stąd filmy archiwalne, zdjęcia i pamiątki powstańców/. Zastosowanie tego zabiegu czasami wprowadza chaos i utrudnia zrozumienie treści. Różnice pomiędzy poszczególnymi częściami podkreślone są przez oprawę muzyczną. Scenom współczesnym towarzyszą dźwięki muzyki hip-hopowej, która nie pasuje do konwencji filmu, lecz ma za zadanie przyciągnąć uwagę odbiorcy. Przeszłość została wzbogacona fragmentami pieśni patriotycznych. Największy kontrast widoczny jest w użytych kolorach. Wielobarwnym ujęciom, dotyczącym współczesnych scen, twórca przeciwstawia szarość lat 40. minionego wieku, kojarzonych z wojną i walką o życie.
Fabuła oparta jest na wspomnieniach z dziennika znalezionego przy ludzkich szczątkach przez pracowników budowlanych. Reżyser w minimalnym stopniu opiera się na faktach historycznych. Pokazane są przede wszystkim emocje towarzyszące wydarzeniom związanym z powstaniem. Twórca ukazuje zarówno portrety ludzi, którzy pamiętają o przeszłości, jak i tych, którzy niestety o niej zapominają. W filmie wiele razy pojawiają się sceny śmierci, jednak niektóre z nich znacznie bardziej oddziałują na emocje odbiorców. Przykładem może być moment zabicia dziecka. Nie jest pokazany bezpośrednio. O dokonaniu zabójstwa świadczy upadający miś. W kolejnej scenie fakt śmierci syna zostaje potwierdzony przez zachowanie matki. Innym, równie tragicznym momentem jest śmierć Basi, jednej z głównych bohaterek powstania. Tej sceny widz również nie ogląda bezpośrednio. Dziewczyna zostaje przygnieciona przez belkę podczas wybuchu i uwięziona w piwnicy. W części współczesnej grupa pracowników budowlanych znajduje jej szczątki pomiędzy gruzami.
W filmie obalony zostaje stereotyp bezwzględnego, obojętnego na ludzkie cierpienie Niemca. Reżyser wprowadza postać Johana i tym samym pokazuje, że nie każdy żołnierz niemiecki pragnął śmierci Polaków. Zmuszany do wykonania egzekucji młody Niemiec odmawia wykonania rozkazu i zostaje rozstrzelany razem z ofiarami.
Można zauważyć obecny w filmie motyw literatury, poezji. Jest to szczególnie widoczne w momencie przybycia niemieckiego żołnierza do schronu w kamienicy. Krótka rozmowa z profesorem Szapiro pozwala zrozumieć znaczenie i rolę literatury w tamtym okresie. Pozwalała zapomnieć o wojnie, strachu i niepewności. Przenosiła ludzi do świata fantazji i wyobraźni, a także stanowiła motywację do dalszej walki.
Twórca zwraca też uwagę na rolę graffiti. Współcześnie ta forma sztuki do niedawna przyjmowana była jako akt wandalizmu. W filmie ma za zadanie przypominać o historii Warszawy i cenie, jaką zapłacili jej obrońcy za swój patriotyzm i oddanie.
Na szczególne zainteresowanie zasługuje nieżyjący już niestety Krzysztof Kolberger, wcielający się w postać profesora Szapiro. Odbiorca wie o nim niewiele, co potęguje ciekawość. Jego kreacja jest tajemnicza i fascynująca. Pokazane są momenty, w których mężczyzna pisze dziennik. Jego dialog z niemieckim żołnierzem składa się z wielu niedopowiedzeń. Historia starego profesora do końca pozostaje niewyjaśniona, co powoduje zainteresowanie widzów.
Odbiorcom niekoniecznie musi podobać się praca aktorska Kai Grabowskiej. Filmowa Basia wydaje się być wymuszona i nieprzekonywująca. Bohaterka jest jednak symbolem młodych dziewcząt, które nie miały szans na przeżycie powstania. Jej imię nawiązuje do postaci Barbary Drabczyńskiej, żony Krzysztofa Baczyńskiego, która również zginęła biorąc udział w powstaniu.
W produkcji widać usilne starania reżysera, by dotrzeć do młodzieży. Film, w którym twórcy skupiają się na losach młodych uczestników powstania, może być apelem o pamięć historii narodu i na pewno jest warty obejrzenia.
Serdecznie polecamy.
Anna Abramek, Sylwia Szcząchor